Polish Czech English French German Italian Portuguese Russian Spanish Turkish

Szczupak na casting

08. 08. 16
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 9948
casting2
 
WSTĘP 
 
    Często napotkani nad wodą wędkarze zadają mi pytanie, dlaczego łowię metodą castingową. Nie mam jednej uniwersalnej odpowiedzi, która zadowoli każdego pytającego. Chyba dlatego, że ten sposób daje mi więcej przyjemności z łowienia i pozwala precyzyjniej podać i poprowadzić przynętę jak również szybciej poczuć branie, zaciąć i wyholować rybę. Tak to widzę.
 
    Wiele lat spinningowałem używając zwykłych zestawów. Klasycznych kołowrotków, począwszy od prostych kręciołków i kijków, a kończyłem na sprzęcie z najwyższej, światowej półki. Jednak ciągle w tle widziałem zdjęcie z książki "Wędkarstwo jeziorowe" Tadeusza Andrzejczyka przedstawiające dużego szczupaka na pomoście wraz z zestawem castingowym. Aż kiedyś stało się. Zacząłem łowić zestawem castingowym najpierw szczupaki i bolenie, a potem inne drapieżniki duże i małe. Dziś już nie wyobrażam sobie powrotu do tradycyjnej korby i spinningów z przelotkami jak obrączki dla goryla. Odkryłem zupełnie nowy wymiar w wędkarstwie spinningowym, a jednocześnie spostrzegłem, że ponad pół świata tak spinninguje i ja tylko dołączyłem do tej wielkiej rzeszy zadowolonych spinningistów. Przestałem odkrywać, a zacząłem się uczyć i korzystać z wiedzy już dawno odkrytej przez poprzedników. Chciałbym podzielić się z Wami informacjami na temat doboru zestawu na szczupaka. Kołowrotek o ruchomej szpuli w różnych odmianach jest najpopularniejszym typem kołowrotka na świecie. Multiplikator natomiast jest głównym przedstawicielem tej grupy. Wraz z kijem castingowym tworzy zestaw do rzucania i połowu drapieżników.
 
 
ZESTAW 
 
    Zestaw będziemy dobierać do przeciętnego szczupaka jaki jest poławiany w naszych wodach. Jest to ryba o masie od 1 do 3 kg, a w porywach do 5 kg. Większe ryby występują rzadko lub bardzo rzadko. Czasami w magazynach wędkarskich lub w sprawozdaniach skandynawskich. Ostatnio w internecie widać olbrzymy z wybranych jezior amerykańskich. Te szczupaki pomijamy w tym tekście.
 
szczupak1
 
 
WĘDKA
 
    Szczupakowy kij castingowy powinien być mocny i pozwalać na swobodne kierowanie holem szczupaka. Najbardziej pożądane ugięcie wędki to od progresywnego do semiparabolicznego. Początkową moc kija dobieramy do najlżejszej przewidywanej przynęty. Wędka powinna się ładować już przy wyrzucie małej wahadłówce i utrzymywać tą dynamikę do najcięższych wabików przewidywanych przez producenta.
    Przetestowałem wiele wędek castingowych dostępnych na naszym rynku. Chciałbym wspomnieć o dwóch. Pierwszy kij to wędzisko wysokiej klasy marki Dragon, o nazwie HM62 Wobbler uzbrojone pod casting. Nr katalogowy to 29-33-229. Jest to uniwersalny kij castingowy o c.w. 10-35 gramów. Długość kija 2,28m. Posiada bardzo ładne, ciepłe ugięcie progresywne i szybką akcję. Dzięki takiemu ugięciu jest świetny do wabików o większym oporze areodynamicznym. Oprócz bardzo dobrych właściwości rzutowych kij jest świetnie wykonany. Uzbrojony w przelotki Pacific Bay SiC i bardzo dobry korek na gryfie. Po założeniu multiplikatora dobrze leży w ręku. Spinning nie ma drukowanych napisów tylko piękną sygnaturę ręczną na blanku i własny numer ewidencyjny. Kij jest 2 częściowy.
    Do połowu mniejszych szczupaków na jeziorach używam lekkiego wędziska HM62 plus Speed Cast o długości 2,1m i c.w. do 18 gramów. Jest to spinning o pięknym progresywnym ugięciu i szybkiej akcji pozwalający bezproblemowo wyholować kilkukilogramowego szczupaka.
    Dla najbardziej wymagających castingowców, koneserów pragnących łowić szczupaki na spinning o niespotykanych właściwościach Dragon szykuje niespodziankę. Kij castingowy wykonany na specjalnie zaprojektowanym blanku jedynie do tego celu o najwyższej sprężystości i ogromnej mocy. Łowiłem szczupaki na prototyp. Więcej na temat tej rewelacji w innym tekście. 
 
 
KOŁOWROTEK
 
    Ambassadeur Abu Garcia 4601C3. To klasyczny leworęczny multiplikator metalowy wywodzący się w prostej linii od protoplasty multiplikatorów Abu nazywanego obecnie Classic. Posiada przełożenie 5,1:1. Mieści 165m żyłki 0,30 mm. Metalowa szpula obraca się na łożyskowanej tocznie niezależnej ośce. Ma śladowe opory toczenia. Kołowrotek posiada prosty dwułapkowy hamulec odśrodkowy szpuli. Regulacja głównego hamulca wykonane jest w postaci klasycznej gwiazdy. C3 może pracować w warunkach upalnego lata, zimą na śniegu i mrozie jak również pod wodą. Zamoczenie zestawu w jeziorze lub rzece nie ma żadnego ujemnego wpływu na pracę kołowrotka. Jest to konstrukcja, która przy prawidłowej konserwacji może wytrzymać wiele, wiele lat. Model jest od niedawna dostępny w kraju.
 
multiplikator
 
    Sporadycznie można kupić bardzo wysokiej klasy multiplikator niskoprofilowy Sculptor SL101H produkowany przez firmę Tica. Rama wraz ze stopką jest wykonana z jednego bloku metalu. Cechuje go najwyższa sztywność ze wszystkich kołowrotków na naszym rynku. Ma korbkę po lewej stronie. Jest wyposażony w magnetyczny hamulec szpuli. Posiada automatycznie rozłączany wodzik linki.
    Czasami w sklepach wędkarskich spotykamy zupełnie tanie multiplikatory, które jednak nękają awarie i brak im płynności pracy tak charakterystycznej dla dobrego multi. Wytrzymałość tych tanich modeli jest porównywalna z kołowrotkami o stałej szpuli. 
 
 
PRZYNĘTY
 
WOBLERY 
 
    Wobler do castingu powinien mieć podaną dokładnie masę i pływalność, dobrze i daleko lecieć i być łowny. Jeżeli ten ostatni warunek jest powszechnie oczywisty to lotność i dobór masy woblera jest często lekceważony przez producentów, dystrybutorów i wędkarzy.
    Każdy wobler wykonuje w powietrzu taką samą drogę jak w wodzie. Jego opracowanie areodynamiczne przy castingu jest tak samo ważne jak jego pływalność. Czym wobler jest lżejszy i jest wykonany jako pływający tym ten problem bardziej narasta. Są firmy, które ten problem rozgryzają naukowo i tworzą produkty wzorcowe. Produkty niektórych innych firm podczas lotu wykonują koziołki, młynki i inne dziwne akrobacje w znacznym stopniu utrudniają rzut castingowy lub wręcz uniemożliwją dalszy rzut. Woblery szczupakowe jako większe są szczególnie podatne na te dolegliwości.
    Bardzo dobrze opracowanym areodynamicznie woblerem jest Slider firmy Salmo. Leci równo i daleko. Pozwala wykonywać rzuty również przy wietrznej pogodzie. Na drugim końcu skali jest wiele woblerów o przypadkowo rozmieszczonym środku ciężkości. Ważną sprawą jest informacja o pływalności danego woblera. W jakim zakresie głębokości on pracuje czy jest tonący, pływający czy neutralny. Wobler dobieramy do konkretnego łowiska i pory roku. Istotną sprawą jest kolorystyka woblera. Ta zależy od miejsca i lokalnych upodobań szczupaków. Chyba nie ma uniwersalnych wzorów. Wiosną i jesienią zalecam ubarwienie niebieskie fluo, a latem sprawdza się ubarwienie na okonia lub płotkę.
    Ostatnim parametrem jest łowność woblerka. Parametr bardzo trudny do zdefiniowania. Jeżeli właściwie dobierzemy wobler do miejsca przebywania szczupaka lub sandacza możemy być prawie pewni, że drapieżnik zaatakuje łowny wobler. A który wobler jest łowny? Ilu spinningistów tyle odpowiedzi. Temat rzeka. Ja chwalę sobie Slidery i Perch PH12SR Salmo oraz niektóre modele Rapali. W tym sezonie letnim na zarośniętych łowiskach próbuję grzechocącej nowości Salmo , woblera Boxer o masie 22 gramów. 
 
GUMY 
 
Od kilku lat połowy szczupaków na gumy stają się coraz popularniejsze. Bardzo ciekawą przynętą szczupakową jest duży ripper uzbrojony w małą główkę na dużym haku antyzaczepowym. Taką główkę o nazwie Anti-snag produkuje Gamakatsu. Dobierając masę takiego wabika trzeba patrzeć na ciężar łączny gumy i główki. Za lekki wabik będzie utrudniał wykonanie dalszego rzutu, a za ciężka główka będzie pogrążać przynętę w zielsku.
 
pod-woda2
 
    Łowiska porośniętych moczarką kanadyjską lub rdestnicą aloesowatą są typowymi miejscami przebywania szczupaków w lecie. Hol zaciętego szczupaka w takiej podwodnej łące weryfikuje cały zestaw castingowy. 
 
BLACHY
 
 
Wahadłówki, obrotówki dobieramy do masy wyrzutowej kija. Ostatnio pokazała się ciekawa obrotówka na zarośnięte zatoki jeziorowe o nazwie Veltica Light z czerwonym chwościkiem. Waży 11 gramów i można ją prowadzić prawie powierzchniowo. Skusiłem już pierwsze szczupaki na tę nowość. 
 
 
AKCESORIA
 
    Średnicę żyłki na szczupaka dobieramy w/g oznaczenia na multiplikatorze. Staramy się nie stosować cieńszych żyłek niż podana minimalna moc/średnica przez producenta kołowrotka. Unikniemy w ten sposób przypadkowych zakleszczeń linki pomiędzy szpulą, a korpusem multiplikatora. Jednocześnie wodzik będzie układał równiutko żyłkę na szpuli. Dobrym rozwiązaniem jest zakup żyłki Sufixa o nazwie HercuLine Mono 0,30 mm poj. szpuli 300 mb. Jej dobra jakość i bardzo przystępna cena zrekompensuje ewentualne ubytki linki podczas nauki rzucania.
    Ważnym i niezbędnym elementem zestawu jest przypon na szczupaki. W handlu jest duży wybór różnych przyponów. Przy wyborze należy dobrać wytrzymałość przyponu i obejrzeć krętlik z agrafką. Wytrzymałość tego elementu jest bardzo ważna. Szczególnie po całym dniu intensywnego łowienia często się zdarza, że wobler zostaje odstrzelony podczas mocniejszego wyrzutu. Tracimy kilkadziesiąt złotych i łowną przynętę. Dlatego używam fluowęglowych (fluorocarbon) przyponów Invisiline firmy Sufix o wytrzymałości 10 kg rozprowadzanych przez Dragona. Przypon jest przezroczysty i ma bardzo mocną agrafkę wykonaną ze stalowego drutu.
    Bardzo, bardzo ważnym elementem zestawu jest poprawnie wykonany węzeł pomiędzy żyłką główną, a krętlikiem przyponu. Ten węzeł w warunkach łowiska wyznacza wytrzymałość całego zestawu castingowego. Najlepiej się sprawdza węzeł typu Palomar.
 
wezly
    Dodatkowym elementem pozwalającym przedłużyć używalność wabików szczególnie w rzece jest okresowe wycinanie początkowych 2-3 metrów żyłki, która strzępi się o kamienie i inne podwodne przeszkody zmniejszając całkowitą wytrzymałość zestawu. 
 
 
TRENING 
 
    Swoje pierwsze kroki z zestawem szczupakowym wyposażonym w multi z żyłką 0,30 mm i nieuzbrojoną wahadłówką o masie 20-25 gramów (np. Gnom 2) rozpoczynany na łące. W dawnych czasach firma ABU do każdego multiplikatora dodawała ćwiczebny ciężarek metalowo-gumowy z uszkiem. Wspomniana blacha jest namiastką takiego ciężarka. Taka masa treningowej blachy pozwoli uzyskać wymagany ciąg na kołowrotku niezbędny do oddania rzutu. Ołowiana oliwka z uszkiem jest złym rozwiązaniem. Z takiego ciężarka leci jak z pistoletu, ale najczęściej ciężarka nie widać podczas lotu i twarzy się warunki nie naturalne, nie występujące w warunkach łowiska. Optymalnym rozwiązaniem jest blacha wahadłowa. Mam pełną świadomość, że propozycja treningu nieuzbrojoną blachą jest najtrudniejszym momentem w całej nauce potencjalnego posiadacza zestawu castingowego. Ja te treningi przeprowadzałem na tafli zamarzniętego jeziora pokrytego lekką warstwą śniegu. Warunki były cudowne. Śnieg, a dokładnie ślady na śniegu pozwalały analizować każdy rzut i wyciągać wnioski.
    Drugą trudnością do pokonania są przyzwyczajenia i nawyki z połowów klasycznym sprzętem. 
 
 
RZUCANIE
 
    Metoda castingowa nie pozwala na skróty, własne wynalazki i osobiste modyfikacje reguł tak powszechne np. w naszym wędkarstwie odległościowym. Naukę rzucania najlepiej rozpocząć pod okiem doświadczonego castingowca. Montujemy zestaw i nawijamy żyłkę 0,30 mm. Na końcu zestawu wiążemy dużą agrafkę z krętlikiem i zaczepiamy Gnoma. Trzymając płasko kij castingowy podciągamy blachę pod szczytówkę i zwalniamy szpulę. Blacha powinna opaść powoli na trawę. Czas tego opadania regulujemy radełkowaną nakrętką po lewej stronie kołowrotka. Wygląda jak naparstek do cerowania i we wszystkich multiplikatorach na świecie jest podobna. Najpierw dokręcamy do momentu zatrzymania się blacha podczas odwijania się żyłki ze szpuli i delikatnie popuszczamy. W ten sposób możemy wyregulować nasz własny opór szpuli do rzutów. Potem nie wolno już dotykać tej nakrętki, aż do zmiany masy wabika.
    Wyznaczamy okręg o średnicy powiedzmy 3m w odległości początkowej 16-18m od miejsca rzutu. Podciągamy blachę na około 0,4m do szczytówki i trzymając w dwóch rękach wykonujemy lekki, płynny rzut. Należy skoordynować pracę rąk ze wzrokiem i obserwować blachę przez cały czas lotu. Przed dotknięciem trawy przez blachę należy bezwzględnie wyhamować kciukiem obracającą się szpulę. Jest to kardynalna zasada i powinność przy operowaniu zestawem castingowym. Brak tej koordynacji i nie wyhamowanie wabika przed opadnięciem grozi splątaniem żyłki.
    Następnie powiększamy i zmniejszamy odległość o 5 metrów i staramy się trafić w okrąg. Ćwiczenia powtarzamy do uzyskania płynności w wykonaniu rzutu do okręgu. Po wstępnym opanowaniu celności rzutu nie należy zmniejszać średnicy okręgu tylko starać się wykonać możliwie płaski rzut do okręgu i lekko położyć blachę na trawie. Pokusy. Wykonywanie rzutów na maksymalną odległość, rzuty w postaci lotu pocisku moździerzowego, lekceważenie ćwiczenia rzutów na celność.
    Ale załóżmy, że już po miesięcznym treningu opanowaliśmy wstępnie rzucanie. Możemy rozpocząć pierwsze połowy szczupaków używając tej samej blachy wahadłowej z kotwiczką. Ustawiamy przed połowem hamulec kołowrotka. Należy zaczepić blachę o drzewo odwinąć około 6m żyłki i próbować ustawienie hamulca ciągnąc kijek jak przy holu ryby. Kołowrotek powinien oddawać żyłkę pod znacznym ugięciem wędki. Na łowisku po zarzuceniu staramy się prowadzić wabik w/g przyjętych zasad i reguł. Dodatkowym elementem prowadzenia wabika może być skuteczne podszarpywanie woblera i przerwy w holu. W castingu jest to możliwe z powodu poprawnej długości kija. Branie szczupaka najczęściej czuć bardzo wyraźnie na gryfie. Zacinamy zdecydowanym ruchem i powoli rozpoczynamy hol esoxa. Ustawienia hamulca możemy korygować pokrętłem gwiazdkowym w trakcie holu. Robimy to lewą ręką równolegle z operowaniem korbką.
    Po kilku zaliczonych szczupakach możemy wrócić do ćwiczeń na celność i ciche kładzenie blachy na wodzie.
 
pod-woda1
 
    Wyjście nad zarośniętą rzeczkę od razu z uzbrojoną przynętą kończy się najczęściej całkowitym splątaniem żyłki lub dodatkowo stratą zamocowanej na końcu zestawu przynęty. Pośpiech i trening na skróty prowadzi do rozczarowań i zaniechania połowów tą metodą. 
 
 
WIATR 
 
    Wiatr jest istotnym czynnikiem przy rzucie castingowym. Rzuty z wiatrem są łatwe i dalekie. Na wykonanie ich potrzeba mniejszej siły. Natomiast rzuty w poprzek kierunku wiatru wymagają koncentracji i powodują powstanie t.z. firany na żyłce. Przy dobrze wykonanych płaskich rzutach i zatopieniu żyłki to zjawisko jest prawie pomijalne. Najtrudniejsze rzuty są pod wiatr. Szczególnie trudno wykonać taki rzut woblerem, który źle leci i robi różne koziołki. Siłą rzeczy musimy wykonywać krótkie rzuty. Wszystkie te zjawiska narastają przy lżejszych wabikach. Ciężkie wabiki o masie skupionej w omawianym zakresie wyrzutowym pozwalają prawie zapomnieć o wietrze. 
 
 
  SPLĄTANIA
 
    Splątanie żyłki na szpuli kołowrotka może nastąpić podczas nieprawidłowego wyrzutu wabika, w trakcie lotu wabika lub najczęściej przy kontakcie przynęty z wodą. W większości tych przypadków można odplątać linkę na kołowrotku. Takie splątanie nie posiada węzłów tylko przemiennie zawiniętą linkę na szpuli. Czasami poszczególne odcinki żyłki zawinięte są w obu kierunkach. Nie należy ciągnąć mocno za żyłkę tylko zwolnić szpulę i delikatnie odwijać zwoje luzując trzymające kawałki żyłki. Po pewnym czasie dojdziecie do wprawy w odwijaniu tych splątań. Dobrą praktyką po kilku takich splątaniach jest zaczepienie blachy o drzewo i na poluzowanym hamulcu odwinięcie 80-100m żyłki i ponowne, już równe nawinięcie. Będąc na łodzi pomocny jest w tym ciężarek z uszkiem. Najgorsze splątania powstają podczas wyrzutu gdy kotwica zaczepi za przeszkodę. Żeby uniknąć takich przypadków należy rzucać z odsłoniętych miejsc lub łodzi. Tak splątane odcinki żyłki należy usunąć z kołowrotka. Ilość linki na szpuli nie ma wpływu na rzuty. 
 
 
PROWADZENIE, ZACINANIE I HOL
 
    W castingu stosuje się wędki o przeciętnej długości 1,8 do 2,28 metra. Bardzo ważne jest utrzymywanie poprawnego kąta pomiędzy kijem, a linką z przynętą. Powinien on wynosić od 120 do około 160 stopni. Branie jest idealnie wyczuwalne na gryfie wędki i multiplikator pozwala natychmiast zaciąć rybę. Rzut, a następnie zacięcie jest możliwe jedną ręką nawet w momencie zetknięcia się wabika z lustrem wody. Wszelkie błędy jak luźna żyłka, zwijanie przy ostrym kącie może utrudnić lub zniwelować czucie pracy przynęty i czucie brania. Poprawny kąt prowadzenia przynęty jest również gwarancją skutecznego zacięcia przy takiej długości spiningu. 
 
 
 
PODSUMOWANIE 
 
Plusy:
- bardzo duża trwałość konstrukcji
- wysoka sprawność przekładni (leciutko nawija się linkę)
- najdoskonalszy kontakt z rybą wśród wszystkich kołowrotków
- bardzo wydajny hamulec - brak kabłąka i rolki prowadzącej
- brak skręcania linki przez kołowrotek - większa wytrzymałość liniowa żyłki (brak skręceń)
 
Minusy:
- kardynalna zasada wyhamowania lotu wabika przed opadnięciem
- mniejsza przydatność przy bardzo lekkich wabikach
- częsty brak szpulek zapasowych Zestaw castingowy na szczupaka jest alternatywą dla osób pragnących łowić szczupaki bardzo trwałym zestawem, czuć pracę przynęty i móc poradzić sobie z niespodziewanym braniem nawet dużej ryby dzięki rezerwie mocy tkwiącym w takim zestawie.
Szczupak jest coraz rzadszym drapieżnikiem w naszych wodach. Po złowieniu i zrobieniu zdjęcia pozwólmy mu odpłynąć. W następnym sezonie będzie większy i sprawi nam kolejną radość wyginając jeszcze mocniej nasz kij castingowy. 
 
4 lipca 2004 roku
Andrzej Nowik 
 
 
  

Partnerzy

http://moczykije.pl/metody-i-techniki/247-szczupak-na-casting.html
Do góry