Polish Czech English French German Italian Portuguese Russian Spanish Turkish

Opowiadania

Jeżeli lubisz czytać, to dobrze trafiłeś. Lata wędkarskiego życia spędzone nad brzegami różnych wód zaowocowały zbiorem opowiadań, refleksji, reportaży itp. Nie musisz już kupować książek - różne ciekawe historie czekają na Ciebie przez całą dobę na Twojej wirtualnej półce. Znajdziesz tu oprócz opowiadań i wypraw wędkarskich, piękne opisy przyrody, a także relacje ze spotkań z naprawdę dużymi rybami. Jest to również miejsce, gdzie swoje wspomnienia, przeżycia i historie wędkarskie zamieszczają znajomi "koledzy po kiju".
FEEDER TEAM
 
07. 03. 30
Wpis dodał: Maacyy
Odsłony: 8517


pomost W piątkowy letni wieczór jak co tydzień w wakacyjnym czasie wraz z kolegami od wędkowania wybieraliśmy miejsce, w które następnego ranka się udamy z nadzieją na wielką rybę. Ustaliliśmy że miejscem tym będzie pobliskie jezioro w Bledzewie. Ta wyprawa rożni się od innych tym, że dostałem od kolegi wędkę na którą on już nie łapie. Zbiórka o godzinie 2, uważne pakowanie, tankowanie auta i w drogę.
  
Czytaj więcej
07. 04. 05
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 6811
starorzecze3 Dwa BMX'y i czerwony składak mkną po wale, wzdłuż starego koryta Warty, pozostawiając za sobą tumany kurzu, które niczym poranna rosa osiadają na pobliskiej łące. To koledzy z jednego osiedla, którym dziadek jednego z nich zaszczepił bakcyla jakim jest wędkarstwo. Jadą prosto przed siebie nie zwracając uwagi na nic, niczym konie z klapkami na oczach. Nie ma się co im dziwić, wyrwali się z domu na piknik poza miasto, bez rodziców, bez obowiązków, tylko woda, trawa, śpiew ptaków no i oczywiście ryby, wielkie ryby, które pływają w starorzeczu Warty.
  
Czytaj więcej
07. 04. 04
Wpis dodał: Listonorz
Odsłony: 7884
poranek nad wodą Podniosłem powieki i od razu zacisnąłem oczy. "Ostre" światło wczesnego poranka oślepiło moje zmęczone oczy. Mlasnąłem kilkakrotnie usiłując zwilżyć wyschnięte usta. Wczorajsze spotkanie z kolesiami było bardzo wesołe, jednak poranek do wesołych nie należał. Pierwsza trzeźwa myśl podążyła poza okno. Szykowała się piękna pogoda. Leżałem dalej, leniwie myśląc jak przeżyć ten dzień w miarę bezboleśnie. W myślach przeprowadziłem mały remanent akcesorii wędkarskich. Z ostatniej wyprawy zostały mi robaki, białe i czerwone, kukurydza i paczka zanęty. Nie zastanawiałem się zbyt długo. Pomyślałem tylko, szkoda że muszę iść sam. Niestety wieczór wcześniej spotkałem sie akurat z kolegami po kiju i wątpiłem aby którykolwiek podzielał mój entuzjazm do łowienia o 4 rano.
  
Czytaj więcej
07. 04. 10
Wpis dodał: Listonorz
Odsłony: 5777
przyjaciele Pan Kazik ma 51 lat, pokaźny brzuszek i gderliwą żonę. Z łowieniem ryb nie ma nic wspólnego. Przez całe życie ciężko pracował w jednej z dużych fabryk, nie mając zbyt wiele czasu na rozrywki. Gdy wracał  po 12 godzinach pracy musiał użerać się z marudą, która wciąż narzekała na mikrą wypłatę pana Kazia i niską stopę życiową. Pan Kazik nie przejmował się tym, siadał w fotelu z butelką piwa w ręku i czytając gazetę miętolił w ręku pilota od telewizora. Tak było do zeszłego roku. W marcu pan Kazik miał zawał. Nie był on zbyt rozległy, i jak sam pan Kazik mówi, to nic poważnego. Jednak w pracy się wystraszyli i na początek wysłali pana Kazia na urlop. Lekarz zalecił wyjazd do sanatorium i pan Kaziu , choć niechętnie, dostosował się do poleceń lekarza. Najbardziej rozpaczała żona pana Kazia, która po raz pierwszy od lat miała zostać w domu sama. Dzieci państwo Waniakowie nie mieli.
  
Czytaj więcej
07. 04. 18
Wpis dodał: Listonorz
Odsłony: 5973
Pan Mietek szybko pokazał panu Kazikowi na czym polega cała zabawa. Objaśnił jak obsługiwać kołowrotek, jak założyć na haczyk białego robaczka i jak wygląda branie. Przez ten czas wędkarze, dość tłumnie zgromadzeni na pomoście, wyciągali z wody rybę za rybą. Pan Mietek zarzucił kilkakrotnie, aby pokazać koledze jak należy to robić.
  
Czytaj więcej

Partnerzy

http://moczykije.pl/opowiadania.html
Do góry