Polish Czech English French German Italian Portuguese Russian Spanish Turkish

Sumy w hiszpańskim słońcu

08. 03. 09
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 7648
sumynapellet 
 
Od kilku lat jeżdżę z moimi klientami do Hiszpanii, nad słynną rzekę Ebro, aby spotkać się tam z wielkim sumem. To doprawdy fantastyczne doświadczenie, zmierzyć się z rybą, która częstokroć jest większa i cięższa od holującego ją wędkarza.
Przy okazji tych wyjazdów, zauważyłem jak szybko i jak wielu zmianom ulega nowoczesne wędkarstwo w Europie Zachodniej. Na przykład, zmiany przepisów dotyczące używania żywych przynęt, polegające na znacznych ograniczeniach w łowieniu na żywca, spowodowały małą rewolucję w łowieniu sumów. Obecnie, od ponad roku, większość sumów na Rio Ebro łowi się głównie na pellet. Nęci się łowisko pelletem, podobnie jak łowiska karpi kulkami proteinowymi, tyle, że bardziej intensywnie i bardziej punktowo. Jeszcze do niedawna ten produkt był w Polsce trudno dostępny i bardzo drogi, i oto nareszcie, dzięki firmie Dragon, mamy HALIBUTOWY PELLET najwyższej jakości w relatywnie niskiej cenie.
 
Wkilku słowach spróbuję podpowiedzieć, jak skutecznie zastosować go do połowu sumów, także na polskich łowiskach. Każde potencjalne łowisko sumowe należy najpierw dokładnie spenetrować echosondą tak, aby zlokalizować możliwe żerowiska tych drapieżników. Idealnie, jeśli będzie tam lekko opadające dno, o koniecznie twardym, najlepiej żwirowym podłożu. Dobry wybór łowiska to podstawa sukcesu. Nie złowimy na pellet suma w miejscu, w którym zalega na dnie gruba warstwa mułu, bo nasza zanęta w tym mule po prostu zginie. Wiele niepowodzeń w łowieniu sumów tą metodą wynika właśnie z takiego prostego błędu. Na ekranie sondy wypatrzymy suma, położymy tam zanętę, postawimy zestawy i okaże się, że wszystko utonie w zalegającym mule. Powtarzam jeszcze raz, dobre łowisko powinno znajdować się w miejscu, gdzie dno jest odpowiednio twarde i oczywiście w pobliżu siedliska sumów, a najlepiej na obrzeżu takiego stanowiska. W takim miejscu stawiamy niewielką boję i punktowo zanęcamy ryby kilkoma lub nawet kilkunastoma kilogramami pelletu. 
andrzejzdunNasz zestaw przygotowujemy w sposób następujący: sumowe wędzisko, najlepiej ponad 3 metry długości, duży kołowrotek z odpowiednio mocną plecionką, przelotowy ciężarek 150–250 gramów, solidny krętlik, około 70 centymetrowy przypon ze specjalnej plecionki (idealna jest Jigging Braid firmy Sufix), sumowy pojedynczy hak nr 4/0–8/0 (rewelacją okazał się Mustad, model Ultra Point 00412BLN Catfish) a na haku wianuszek 8–10 wałeczków pelletu na cienkiej żyłce. Tak przygotowaną przynętę najlepiej wywieść na łowisko i precyzyjnie położyć w zanętę. Aby to zrobić, dobrze jest działać we dwóch. Jeden wędkarz wypły- Andrzej Zdun poleca SUMY na PELLET w hiszpańskim słońcu wa łodzią z zestawem, drugi trzyma wędkę na brzegu z otwartym kabłąkiem kołowrotka. W zanęconym miejscu opuszcza się ciężarek z uzbrojoną przynętą, trzymając za linkę, do momentu opadnięcia ciężarka na dno, dopiero wtedy kolega na brzegu może zamknąć kabłąk kołowrotka i lekko naprężyć zestaw. Warto też zaraz po położeniu przynęty w miejsce, w którym opadł ciężarek, wsypać do wody dwie, trzy garście pelletu. Wędzisko wstawiamy w pionowo wbity w brzeg solidny stojak. Kołowrotek zostawiamy ze średnio odpuszczonym hamulcem, tak, aby ryba w momencie brania mogła dość swobodnie pociągnąć zestaw. Należy tak postępować również każdorazowo przy przestawianiu wędki. To bardzo ważne, musimy mieć pewność, że przynęta i zanęta leżą dokładnie w tym samym miejscu. Sumy przepadają za pelletem, wielokrotnie się o tym przekonałem. Pelletem nie gardzą również karpie. W łowisku sumów karp jest częstym przyłowem, oczywiście chcąc go złowić zakładamy jeden, góra dwa wałeczki pelletu. 
I jeszcze jedno. Na bazie moich doświadczeń z połowów w Hiszpanii, chcę Państwu polecić lekką i bardzo przewiewną, w pełni chroniącą przed promieniami UV czapkę Dragona, model tropikalny, z okapem, który doskonale uchroni nasze uszy i szyję przed poparzeniem od słońca. Nie tylko w Hiszpanii, ale latem również w Polsce, na rybach ze słońcem nie ma żartów. Uważam, że na wszelkich łowiskach, gdzie jesteśmy narażeni na całodzienne ostre słońca, warto mieć taką czapkę. Z powodzeniem stosuję ją również na szwedzkich szkierach wiosną, bo i tam słoneczko też potrafi nieźle przypiekać. 
 
Andrzej Zdun 
  

Partnerzy

http://moczykije.pl/przynety-i-zanety/234-sumy-w-hiszpanskim-slocu.html
Do góry