Polish Czech English French German Italian Portuguese Russian Spanish Turkish

Warto było czekać...

13. 06. 30
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 2879
carpio51.jpgPodczas ostatniego weekendu Damianowi z HOT ROD Carp Team udało się złowić przepięknego karpia, którego waga przekroczyła magiczną liczbę 20 kg. Dla łowców sumów 20-sto kilogramowa ryba to zaledwie kijanka lecz dla karpiarza jest to niesamowity wyczyn. Tym bardziej cieszy taki wynik, że ryba została złowiona w dzikiej wodzie PZW. Wielu łowców karpi marzy o złowieniu takiego karpia lecz wiem z własnego doświadczenia, że przekroczenie granicy 20-stu kilogramów nie jest rzeczą łatwą. Dlatego serdecznie gratuluję wyniku i zapraszam do przeczytania relacji oraz obejrzenia zdjęć z wyprawy.
W trzy osobowym składzie ( Sebek, Radziu i Ja) ponownie odwiedziliśmy dobrze nam już znane jeziorko, które w tym sezonie „męczymy” dość intensywnie. Choć byłem nad tą wodą już trzykrotnie, to jak dotąd niestety nie mogłem pochwalić się niczym szczególnym (mały bączek). Na szczęście ta wyprawa należała do mnie. Nad wodę dotarliśmy w piątek około godziny 16tej. Szybkie rozłożenie gratów, przygotowanie zanęty i zestawy lądują w wodzie. Pierwsze godziny mijały dość spokojnie, żadnych śladów żerujących ryb, do tego ciągle zmieniająca się pogoda nie przepowiadała sukcesu.

carpio52.jpg

Grill i zupa chmielowa pozwoliły nam dość szybko doczekać zmroku. O godzinie 23-ciej pierwsze branie rozbudza nasze już dość senne nastroje. Szybka ucieczka z kijem w głąb lądu aby odciągnąć rybkę od konarów, parę podciągnięć wędki i karpik 8 kg melduje się na macie. Wraz z północą postanowiliśmy wskoczyć w śpiwory. Do godziny 2-giej wysyp insektów oraz wyszukany humor kompanów nie pozwalały mi spokojnie zasnąć. Około 3-ciej budzi mnie pisk centralki, szybkie zacięcie, ryba siedzi na haku lecz ewidentnie czuję jak strzałówka sunie po konarach. Postanawiam włożyć trochę więcej siły by wyciągnąć rybę na otwartą wodę, na szczęście ryba opuszcza ryzykowne miejsce i ciągnie ku lewej stronie w kierunku trzcin. Wsiadam z Radkiem na ponton i wtedy zaczyna się zabawa. Ryba nie daje się odciągnąć od dna wciąż powoli zataczając kółka wokół pontonu. Wszystko trwa dość długo i powoli zaczynałem myśleć że toczę walkę z sumem. Jednak po naprawdę ciężkiej batalii, karp wyłania się na powierzchnię, Radziu supersprawnie go podbiera i wracamy do brzegu, patrzę na zegarek jest 3:35. Szybkie tarowanie mokrej maty i ku mojej ekscytacji pojawia się waga 20,70kg! Mój nowy rekord z dzikiej wody.


carpio53.jpg

Zapraszamy do obejrzenia galerii .


Damian
HOT ROD Carp Team

  

Partnerzy

http://moczykije.pl/spotkania-z-karpiami-karpiowanie-121/354-warto-bylo-czekac.html
Do góry