Polish Czech English French German Italian Portuguese Russian Spanish Turkish

Robinson Diaflex Pike Spin

15. 12. 25
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 3995

pikespin07Rugia, mekka łowców szczupaków, sandaczy i okoni. Czyż nie jest to idealne miejsce do przetestowania najnowszych wędzisk spinningowych Robinsona. Trzy dni ekstremalnego łowienia powiedziały mi wszystko o spinningach z serii Diaflex. Poznałem ich właściwości, a także wady i zalety. Pierwsze pod lupę postanowiłem wziąć dwa modele spinningów Pike Spin z najwyższej serii Diaflex. Wędziska te przeznaczone są do łowienia szczupaków średnimi i cięższymi przynętami.

Krótszy kij długości 2,40 m polecany jest do połowów z łodzi, a dłuższy 2,70 m do połowów z brzegu. Wędziska z serii Diaflex to najdroższe spinningi w ofercie Robinsona. Podobnie jak to miało miejsce w „starej” serii, nowy model Pike Spin charakteryzuje perfekcyjna jakość wykonania. Producent zadbał o każdy nawet najmniejszy element wędziska. Perfekcyjne wykończenie detali to wizytówka wędzisk z serii Diaflex. To co rzuca się od razu w oczy po wyjęciu spinningu z pokrowca, to ekstremalnie cienki blank. Firma Robinson jako pierwsza na rynku wyprodukowała wędki spinningowe z włókna węglowego o współczynniku sztywności 85 mln PSI. Było to możliwe dzięki zastosowaniu NANO-TECHNOLOGI.

pikespin02 pikespin04 pikespin05
pikespin08 pikespin09 pikespin12

 

Efektem końcowym są wędziska ekstremalnie cienkie, przy jednoczesnym zachowaniu lekkości jak i wytrzymałości. Testowane kije zostały uzbrojone w wysokiej jakości przelotki Fuji K-Concept, które idealnie współpracują z cienkim blankiem modelu Pike Spin. Producent zapewnia, że specjalny kształt i kąt ustawienia przelotek zapobiega przypadkowemu zaplątaniu się żyłki czy plecionki na ramce przelotki. Faktycznie łowiąc trzy dni przy silnym wietrze nie spotkałem się z tym problemem co nie raz miało miejsce przy łowieniu innymi wędkami. Nowa seria Diaflex to również innowacyjny dolnik. Producent zrezygnował z klasycznej rękojeści korkowej, a zastosował ergonomiczną, praktycznie niezniszczalną rękojeść węglową. Dzięki takiemu rozwiązaniu bardzo dobrze czujemy każde branie, gdyż dolnik z high-carbonu doskonale przenosi drgania. Czujemy każdy nawet najmniejszy ruch przynęty, co ułatwia nam idealne w tępo zacięcie ryby.

pikespin10 pikespin11 pikespin13

 

Efekt drgania potęguje również goły, niezabudowany fragment blanku, na którym podczas łowienia spoczywa jeden z palców. Spinningi leżą w dłoni bardzo pewnie, dzięki ergonomicznemu kształtowi uchwytu, a także odpowiednio dobranej długości dolnika. Całość wędziska została wykończona żółtymi omotkami, które w połączeniu z matowym blankiem prezentują się wspaniale. Dużym plusem jest również 10 letnia gwarancja udzielana na blanki z serii Diaflex. Po tych kilku dniach spędzonych na Rugii, mogę stwierdzić, że wędziska Pike Spin z serii Diaflex mają stosunkowo szybką pracę, a rzuty są precyzyjne i długie. Po całym dniu spinningowania nie czułem zmęczenia, mimo stosowania dużych gum i stosunkowo ciężkich przynęt. Łowiłem zarówno średnimi woblerkami i blaszkami, jak również miękkimi przynętami o różnej gramaturze główek. Oba modele świetnie sobie radziły z tymi przynętami, a podczas holu blank uginał się bardzo płynnie, perfekcyjnie amortyzując wszystkie zrywy holowanych szczupaków. Testowane modele może nie są najtańszymi spinningami w swojej klasie ale na pewno warto wydać pieniądze na ich zakup. Frajda jaką mamy przy każdym holu ryby jest warta każdego grosza.

Do zobaczenia nad wodą
Radek Kulczycki
www.moczykije.pl

  

Partnerzy

http://moczykije.pl/sprzet/378-robinson-diaflex-pike-spin.html
Do góry