Polish Czech English French German Italian Portuguese Russian Spanish Turkish

Czas dużych ryb

07. 10. 25
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 4731
ww Łowienie karpi jesienną porą zasadniczo różni się od połowów w innych porach roku, bowiem dla mnie to nie tylko połów tych ryb. Jesienią można złowić również pięknego amura. O tej porze roku karpie i amury intensywnie żerują, wtedy bowiem gromadzą zapasy tłuszczu na zimę. Dlatego też łowienie jesienią jest bardzo atrakcyjne i daje szanse na imponujący połów. Pierwsza rzecz to znalezienie odpowiedniego łowiska. Decydujące znaczenie ma w tym względzie znajomość wody, w której chcemy łowić.
 
Gdzie one są?
Nie powinniśmy wybierać miejsc, które dla wędkarza są wygodne (możliwość bezproblemowego rozbicia namiotu, łatwy i dobry dostęp do wody). Interesują nas miejsca, w których należy spodziewać się żerowania ryb. Wybierać zatem należy miejsca odpowiadające rybie, a nie wędkarzowi. Ryba, szczególnie duża, jest nieufna i ostrożna. Żeby ją złowić, trzeba ją po prostu przechytrzyć. Dlatego na łowisko należy wybierać miejsca mało uczęszczane i odludne (stromy brzeg, brak dojścia, okolice wysp, głęboko zatopione drzewa). Szanse na oszukanie ryby są wtedy zdecydowanie większe. W każdej wodzie ryby mają swoje miejsca, w których zimują. Im bliżej zimy, tym głębiej schodzą, szukając wody o stałej temperaturze. Tym samym im bliżej zimy, tym głębiej je łowimy. Nie jest to oczywiście regułą. Zatem najlepiej ustawić jeden zestaw na próbę na płytszej wodzie.
 
Na mulistym dnie
Nie jest również prawdą, że karpie i amury łowić można tylko na tzw. twardym dnie. Ryby te poszukują pokarmu również w mule (a muł jest w każdej wodzie, problemem może być tylko grubość jego warstwy), tak więc czasami dobrze zrobiony zestaw na mulistym dnie może przynieść nieoczekiwane efekty. Wymaga to jednak odpowiednio dobranych elementów – ciężarka, który nie zapada się głęboko w muł, oraz kulki pływającej umieszczonej odpowiednio wysoko, ponad mułem. Oczywiście długość przyponu uzależniona jest od grubości mułu – przynęta musi leżeć na mule, a najlepiej unosić się ponad nim. Należy zatem używać ciężarków, które nie zapadają się w muł, głównie płaskich. 
 
Technika nęcenia
Jeżeli zaś chodzi o nęcenie, jesienią powinno ono opierać się na kulkach wysokiej jakości. Najlepiej wykonać je samemu. Najistotniejsza jest jednak technika nęcenia. Kulki rozrzucamy pojedynczo na dużym obszarze wokół markera. Błędne jest skupienie dużej ilości kulek bezpośrednio przy markerze. Karpie powinny zbierać nasze kulki z dużej odległości, płynąc w kierunku markera. Zauważmy, że bardzo rzadko mamy branie bezpośrednio w miejscu, w którym wrzuciliśmy naszą zanętę. Najczęściej brania następują na skraju zanęty, z prawej lub lewej strony. W bliskiej odległości od markera umieszczam pellet, a raczej pellety o zróżnicowanych smakach i czasie rozpuszczania. Na skraju zanęconego pelletem obszaru kładę moje zestawy, które czasami dodatkowo uzbrajam w zanęty podane w materiałach PVA. Wierzcie mi, jeżeli karpie lub amury są w pobliżu, na pewno skuszą się na naszą przynętę. Pamiętajmy, że właśnie jesienią mamy szansę złowić rybę życia. 
 
Ryszard Jarmułowicz 
  

Partnerzy

http://moczykije.pl/start/aktualnosci/198-czas-duzych-ryb.html
Do góry