Polish Czech English French German Italian Portuguese Russian Spanish Turkish

Sukces razy cztery

08. 02. 07
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 3942
karp-walczakOdzyskały wolność 
Dwa przepiękne karpie zgłosił do naszego konkursu Robert Walczak z koła PZW nr w Nowej Soli. Obydwa zostały złowione 11 sierpnia ub.r. na zbiorniku Zabór III. Tego dnia wędkarz łowił metodą gruntową. Zestaw jakim dysponował to: wędzisko Shimano Hyperlop o długości 3,6 m, z kołowrotkiem Shimano Baitruner 10000 XTE i żyłką główną Okuma 0,28. Na haczyku zawisła proteinowa kulka Tandem Baits.
 
Pan Robert niestety nie opisał nam, w jaki sposób złowił te piękne ryby. Wiadomo tylko, że obydwie pomagał mu podebrać jego wujek, Krzysztof Sęk. Pierwszy karp został złowiony o godz. 6.15. Ważył 12,5 kg i mierzył 78 cm. Drugi został wyciągnięty o godz. 10.10. Ten był nieco cięższy – miał 13,25 kg i 80 cm długości. Obydwa lustrzenie kwalifikują się więc do srebrnego medalu. Jak zapewnił nas pan Robert, karpie do zważeniu i zmierzeniu wróciły do wody, by kiedyś sprawić radość innym wędkarzom.
 
Złap i wypuść 
 
Często słyszę narzekania, jak to w naszych wodach jest coraz mniej ryb. Nierzadko jednak wiele z tych osób nie robi nic, by to zmienić. Nie brakuje bowiem wędkarzy, tzw. mięsiarzy, którzy bez względu na wielkość i ilość złowionych ryb, zabierają je do domu. I nie jest ważne, że potem nie będzie komu ich zjeść. Albo okaże się, że mięso jest niesmaczne, bo ryba była stara. Rozumiem, że każdy chciałby się pochwalić swoimi osiągnięciami przed rodziną, kolegami. Są jednak inne sposoby, by to zrobić. Zachęcam więc wszystkich kolegów po kiju, by zabierali ze sobą aparat fotograficzny. Pamiątka w postaci zdjęcia nad wodą ze złowioną rybą jest dużo ładniejsza i trwalsza, niż same wspomnienia znad talerza. Nie zawsze apetyczne. Na szczęście coraz więcej osób przekonuje się do zasady „złap i wypuść”. Apeluję więc do wszystkich, by łowili z głową. By jak najczęściej zwracali rybom wolność. Mam tu na myśli szczególnie karpie i szczupaki, o które w naszych wodach jest coraz trudniej. Pomyślmy o kolegach. Oni także chcieliby świętować sukcesy nad wodą. I traktujmy ryby z należytym szacunkiem. One na to zasługują.  
 
Pięknymi rybami mogą się również pochwalić panowie: Adam Serkowski ze Słubic (szczupak 110 cm i 7,88 kg) i  Damian Kantak z Nowej Soli (sandacz 87 cm i 7 kg).
 
O ich zmaganiach ze wspaniałymi rybami możemy przeczytać w weekendowym wydaniu Gazety Lubuskiej.
 
 
 
 
 
  

Partnerzy

http://moczykije.pl/taaaka-ryba/229-sukces-razy-cztery.html
Do góry