Polish Czech English French German Italian Portuguese Russian Spanish Turkish

Wyprawy wędkarskie

Jeździmy na ryby, łapiemy w jeziorach, rzekach i w innych ciekawych miejscach. Często łowimy wspaniałe okazy ryb, obcujemy z przyrodą. Zdarza się też, że przytrafiają się nam ciekawe przygody, Warto by było jakoś to udokumentować. Właśnie dlatego powstał ten dział. Będziemy umieszczać w nim relacje z naszych wypraw wędkarskich na ryby, różnego rodzaju reportaże, a także opisy przygód jakie spotkały nas nad wodą.
 
FEEDER TEAM
bon
14. 05. 06
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 2628
kar10.jpg Wczoraj postanowiłem po raz kolejny spróbować swoich sił blisko domu. Szybki wypad na jedną nockę z uwagi na niezbyt stabilną pogodę i dziwne anomalia, a mianowicie padający śnieg w maju. Brania zaczęły się praktycznie od razu po wywiezieniu zestawów. Były to jednak amurki do 1,5 kg. Do godziny 24.00 wyholowałem kilka sztuk, a także pięknego leszcza o wadze 4,2 kg, który też zasmakował w kulkach proteinowych. O godzinie 2.30 nad ranem odnotowałem ostatnie branie i był to przepiękny ponad metrowej długości amur.
  
Czytaj więcej
14. 04. 27
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 2598
kar04.jpg Człowiek to bardzo dziwna istota, która tak pokrętnie myśli, że jak coś jest blisko to na pewno jest złe i nie warte zachodu. Tyczy się to też również nas wędkarzy. Jak mamy do wyboru jezioro położone kilka kilometrów od domu i jezioro oddalone o kilkadziesiąt kilometrów to często wybieramy to dalej położone. Tłumacząc sobie to tym, że w jeziorze bliżej domu na pewno nie ma ryb, a w tym dalszym to pływają same okazy. Podobnie było z nami. Kilka kilometrów od Gorzowa mamy piękną żwirownię ale jakoś nigdy nie było nam dane spróbować swoich sił nad tą wodą.
  
Czytaj więcej
14. 03. 21
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 2662
jary4.jpgCzęść kolegów z HOT ROD TEAM-u już rozpoczęło sezon, przyszła również pora na moją osobę. Na dzikie wody jest jeszcze zbyt wcześnie, więc wybór padł na łowisko komercyjne, które darzę sporym sentymentem – Jarosławki. To tam właśnie złowiłem swój PB – słynnego Max-a i wtedy byłem tam ostatni raz. Na zaplanowany wyjazd w dniach 14 – 16.03.2014 nastawiony byłem dość pesymistycznie, ze względu na kalendarzową jeszcze zimę oraz planowane załamanie pogody, silny wiatr przekraczający 100 km/h oraz opady deszczu. Prognozy jednak nie zraziły mnie i w piątek przed południem zameldowałem się na łowisku. Na wcześniej zarezerwowanym stanowisku przystąpiłem od razu do wytypowania miejscówek oraz zanęcenia ich przy pomocy spomb-a. Do wody poszły ziarna: gotowana kukurydza, konopie i rzepik oraz Pellet rybny 6-9mm. Po godzinie 16 zestawy były w wodzie, na jednym pop-up, na drugim „kiju” tonąca „20-tka”.
  
Czytaj więcej
13. 05. 31
Wpis dodał: Kulashaker
Odsłony: 2732
sweden_esox53.jpg Z kalendarza moich wędkarskich wypraw, jeden majowy tydzień poświęcam Szwecji. Wiele osób pyta mnie co ja takiego widzę w tym kraju, że rok w rok pokonuję setki kilometrów żeby stanąć na skandynawskiej ziemi. Szwecja to przede wszystkim piękna, dzika przyroda, która rządzi się swoimi prawami. To ogromne tereny pokryte lasami, poprzecinane rzekami i usłane jeziorami. Można tam spotkać swobodnie wędrujące renifery, łosie, jelenie, sarny, a jak ktoś będzie miał szczęście to stanie oko w oko z niedźwiedziem brunatnym. Jednak oprócz walorów przyrodniczych ciągnie mnie tam jeszcze coś. Zapytacie, co to takiego? Oczywiście, że ryby. Wielkie, metrowe szczupaki, grube sandacze i pasiaste garbusy.
  
Czytaj więcej

Partnerzy

http://moczykije.pl/wyprawy-wedkarskie.html
Do góry